O MNIE
Cześć!
Mam na imię Emilia.
Jestem niepoprawną optymistką, wiecznie szczęśliwym dzieckiem, miłośniczką przygód i natury, po uszy zakochaną w kulturze i ludziach. Po mojej orbicie krąży milion zainteresowań, wszędzie jest mnie pełno. Nie lubię żyć na sto procent, wolę na sto jeden! Niekiedy śmieję się, że jestem nadpobudliwa, ale cóż poradzić, taka już jestem, i bardzo mi z tym dobrze (zasadniczo mało kto narzeka, głównie rodzina)!
Skąd wziął się blog?
Tak jakoś wyszło, że w czerwcu tego roku na mój wiekowy licznik wskoczyła druga dziesiątka. Koniec bycia nastolatką, czas rozpocząć poważne życie (mimo bycia odpowiedzialnym człowiekiem nie jestem poważną personą, wciąż nadużywam "XD" i noszę wzorzyste skarpety)! A tak serio, każde kolejne urodziny to jakieś postanowienie, spełnienie marzenia, spróbowanie sił w czymś nowym (albo nie do końca nowym). Marzyło mi się założenie bloga, o czymś, co naprawdę lubię, co daje mi przyjemność, satysfakcję i spełnienie, a co więcej - o czymś, do czego miłością mogę też zarazić innych ludzi (i nie mówię tu o moich alergiach na wszystko i całorocznym katarze, które darzę ogromną sympatią). Kocham ludzi, kulturę i podróże, i o tym właśnie będzie blog. Takie moje małe miejsce, w którym z radością będę mogła dzielić się z Tobą moimi śmiesznymi przygodami (bez których w moim przypadku wyjazd nie jest możliwy, jestem rakiem, pls), pięknymi kadrami (aparat jest moim spoko kumplem, który w większości podróży jest tak samo ważny jak czysta bielizna, czyli bardzo), odczuciami z różnych wydarzeń czy wolontariatów (biedny student na festiwale jeździ często jako wolo, ale tak na poważnie, to idealny sposób na poznawanie super zakręconych ludzi i nieustające źródło dobrych *niekiedy dopiero po czasie* wspomnień). Czasem też zwyczajnie zrecenzuję lub polecę jakiś film (oglądam gotując, jedząc, chodząc, jeżdżąc tramwajem, autobusem, stojąc w kolejkach, i różne takie), spektakl (bo dzięki mieszkaniu w Krakowie teatr mam na wyciągnięcie ręki), czy wpadającą w ucho muzykę (wreszcie założyłam sobie konto na spotify), albo sypnę krytyką, bo się zdenerwuję i uznam, że skoro ja straciłam czas na jakiś gniot (albo sztukę, nazewnictwo subiektywne), to nikt więcej nie powinien tego robić. Dam znać co nowego w muzeach (bo muzea są fajne, serio!) albo na netflixie (co tam studia, serial jest ważniejszy). I mam nadzieję, że będzie fajnie, i zostaniesz ze mną na dłużej!
Ściskam i całuję!
Emi
-----------
Tu postalkujesz mnie na insta - klik!
W akademickiej rzeczywistości - zdecydowana większość czasu - Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej + Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych, UJ oczywiście, ale lubię ludzi z AGH!
Jeśli czytasz to dalej, to znaczy, że odrobinkę polubiłeś, lub polubiłaś moje monologi, albo myślisz, że na końcu napiszę coś sensownego. Lubię się słownie rozwodzić, to jedna z moich małych przyjemności (a małe przyjemności są bardzo milutkie), więc w postach (uwaga niespodzianka!) będzie dużo słów, i dużo nawiasów (bo często robię wtrącenia, zmieniam tematy, to tak, żeby się nie zgubić w tekście, dla bezpieczeństwa). Koniec już tutaj, cho poczytać coś na temat! Kliknij tutaj :)))
A jak chcesz pogadać, to napisz do mnie! Jestem całkiem miła i pokojowo nastawiona! ❁

Komentarze
Prześlij komentarz